Miłe, kolorowe pluszaki są ładne, czyściutkie i pachnące kiedy są nowe. Ale po dłuższym staniu na półkach zbierają kurz i przez to ani nie wyglądają już tak kolorowo, ani nie pachną zbyt ładnie. A roztocza, który w sobie magazynują na pewno nie są zdrowe dla dzieci bawiących się tymiż pluszakami.
No i właśnie dlatego warto odświeżyć pluszowe maskotki. Jak to zrobić?
Likwidujemy brud.
Pluszowe zabawki bez żadnych niespodzianek w środku typu: ziarenka gorczycy, trociny, pozytywki; po prostu pierzemy w pralce. Pakujemy zabawki do poszewki np. od poduszki, do środka tejże poszewki razem z pluszakami wkładamy piłkę tenisową lub dwie – a to po to aby wypełnienie pluszaków nie zbijało się w kulki. Poszewkę związujemy i pierzemy taki zestaw w 40 stopniach (z wirowaniem włącznie) z delikatnym płynem do kolorów, jeżeli zabawki są kolorowe lub do białych rzeczy jeśli wszystkie zabawki są białe.
Suszymy takie zabawki tradycyjnie na sznurku w słońcu lub na kaloryferze albo w suszarce bębnowej – po suszarce będą bardziej puchate.
Maskotki, które boimy się prać w pralce możemy w zabrudzonych miejscach delikatnie ręcznie przeczyścić używając szczoteczki z ciepłą wodą i mydłem.
Likwidujemy roztocza.
W prosty sposób możemy zlikwidować roztocza. Suche pluszaki pakujemy w worki foliowe i wkładamy na 48 godzin do zamrażarki. Takie potraktowanie z pewnością wytępi roztocza.
Po takich zabiegach pluszaki znowu będą miłe i pachnące.