Kiedy dostaniemy z jakiejś okazji (lub bez niej) piękne kwiaty, wkładamy je do wazonu i chcemy, aby zachowały swoje piękno jak najdłużej. Jednak kwiaty cięte mają to do siebie, że zazwyczaj dosyć szybko więdną, blakną i przestają cieszyć oko swoim widokiem. Ja postaram się zaprezentować sposoby na przedłużenie ich życia.
Po pierwsze
Kwiatom, przed włożeniem do wazonu przycinamy końcówki – najlepiej pod skosem, żeby powierzchnia wchłaniania wody była jak największa. Usuwamy wszystkie liście, które mogłyby się znaleźć pod wodą. Natomiast sam wazon płuczemy i czyścimy - http://www.jak-to-zrobic.pl/index.php/a/3/b/6/c/35/d/0/id/571.
Po drugie
Niektórzy kwiaciarze w części łodygi znajdującej się pod wodą robią małą dziurkę, a w nią wkładają zapałkę. Związki chemiczne zawarte w główce zapałki niszczą drobnoustroje odpowiedzialne za procesy gnilne.
Po trzecie
Kwiaty wraz z wazonem nie mogą stać w miejscach nasłonecznionych, ciepłych i w przeciągach, gdyż skróci to czas ich stania. Kiedy zauważymy, że kwiatki zaczynają więdnąć, bo temperatura w domu jest wysoka, wtedy dobrze jest je owinąć mokrą szmatką i położyć w ciemnym i chłodnym miejscu na noc, np. w piwnicy (tylko uwaga na ślimaki itp.), lub ewentualnie, możemy je wsadzić do miski z zimną wodą tak, aby popływały tam przez parę godzin.
Po czwarte
Wodę z wazonu najlepiej codziennie wymieniać. Zwłaszcza, kiedy zaczną się w niej gromadzić płatki kwiatów, liście, czy też biedronki, muchy i inne podobne, ponieważ one przyspieszą gnicie naszych roślin.
Po piąte
Jeśli spostrzeżemy, że końcówki roślin zaczynają brązowieć musimy je skrócić. Natomiast, kiedy końcówki będą wyglądać w porządku, a kwiaty będą więdnąć to możemy spróbować pokłóć części roślin znajdujące się pod wodą szpilką, aby jeszcze bardziej zwiększyć powierzchnię pobierania wody. Ostatecznie, delikatnie miażdżymy te końcówki.
Po szóste
Do wody dodajemy różne specyfiki niszczące drobnoustroje i nawożące kwiaty. Z domowych produktów będą to: pokruszona aspiryna (po trochę dodajemy do świeżo wymienionej wody) albo zwykły cukier. Natomiast w kwiaciarniach dostępne są specjalne produkty dla ciętych kwiatów. Słyszałem również o wrzucaniu do wazonu monety o wartości 1gr, 2gr lub 5gr, zawierają one w sobie mosiądz, czyli miedź i cynk, a także mangan. Sądzę, że to związki mosiądzu odpowiadają za polepszenie jakości wody, ale są to tylko moje domysły;)
Stosowanie tych kilku rad na pewno przedłuży życie kwiatków.
No i jeszcze na koniec. Pamiętajmy, że kiedy przenosimy cięte kwiaty to zawsze „główką” do dołu. |