Często zdarza się tak, że zbyt suche, wypełnione bakteriami, pyłkami i roztoczami powietrze jest przyczyną naszego złego samopoczucia i może spowodować różnego rodzaju dolegliwości np.: wysuszanie i szybsze starzenie się skóry, problemy z koncentracją, infekcje górnych dróg oddechowych, podrażnienie oczu, nieprzyjemne uczucie suchego i piekącego gardła. Zwłaszcza zimą, w okresie kiedy kaloryfery pracują pełną parą, trzeba zadbać o właściwą wilgotność powietrza w mieszkaniu. Optymalne warunki, w których człowiek najlepiej funkcjonuje to temperatura powietrza 19 – 22 stopni C i 40 – 60 % wilgotności. Aby mierzyć poziom wilgotności warto zaopatrzyć się w wilgotnościomierz (dostępny w sklepach koszt 15 – 30 zł).
Przede wszystkim pamiętajmy o częstym wietrzeniu pomieszczeń. Odpowiednia wentylacja ograniczy ilość zanieczyszczeń w powietrzu i pomoże w utrzymaniu właściwej wilgotności.
Ważnym elementem są też rośliny, które oczyszczają powietrze ze szkodliwych substancji oraz zwiększają wilgotność powietrza – część pobranej wody wyparowuje przez liście, co poprawia jakość powietrza. Najlepszymi „nawilżaczami” są paproć i szeflera. Oprócz przyczyniania się do tworzenia odpowiedniego mikroklimatu, zielona barwa roślin korzystnie wpływa na nasze samopoczucie.
Akwarium z rybkami to kolejny sprzymierzeniec. Pod warunkiem, że pokrywa akwarium ma otwory, aby woda mogła parować. Stałe odparowywanie wody tworzy przyjazne człowiekowi warunki. Poza tym taki dobrze utrzymany akwenik wodny jest niewątpliwie ozdobą domu.
Jeśli nie zdecydujemy się na rybki, można na ciepłym kaloryferze rozłożyć mokry ręcznik lub ceramiczne kubeczki z wodą - woda też będzie parować. Pod grzejącym kaloryferem można tez umieścić miskę z wodą.
Dobrym rozwiązaniem jest kupienie odpowiedniego nawilżacza. Cała gama takich urządzeń jest dostępna w sklepach. Główny podział to nawilżacze parowe (przez podgrzanie wytwarzają parę wodną) i ultradźwiękowe (rozpraszają w pomieszczeniu mgiełkę). Przy wyborze takiego nawilżacza trzeba zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów. Wydajność – zazwyczaj wyrażana poprzez ilość wody na godzinę lub dobę albo określana na podstawie dostosowania do metrażu pomieszczenia. Funkcje urządzenia – czy ma to być samo nawilżanie, czy również oczyszczanie, jonizacja lub aromaterapia (trzy ostatnie tworzą mikroklimat odpowiedni dla alergików i astmatyków). Poprzez wlanie kilku kropelek olejku eterycznego nawilżacz będzie pełnił rolę inhalatora i nasyci powietrze wybranym zapachem. Przydatne są też funkcje dodatkowe np.: automatyczne wyłączenie przy właściwej wilgotności lub w przypadku gdy zabraknie wody; wbudowany termo i wilgotnościomierz. Przy nawilżaczach ultradźwiękowych trzeba zwrócić uwagę na koszt późniejszej wymiany filtrów i wkładów, natomiast przy parowych na koszt zużycia energii elektrycznej oraz na częstotliwość czyszczenia. Ważnym parametrem jest też dźwięk wydawany przy pracy urządzenia (najciszej pracują nawilżacze ultradźwiękowe). Warto skonsultować zakup z sprzedawcą, z pewnością chętnie doradzi. Porównajmy też ceny (wahają się od 100 do nawet 1500zł) aparatów w różnych sklepach.
Uwaga! Przy nawilżaniu trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć. Zbyt wysoka wilgotność może być przyczyną duszności. Natomiast w mieszkaniu mogą się pojawić pleśnie i grzyby, a powierzchnie mebli mogą pęcznieć.
|