Mszyca – jeden z najbardziej powszechnych w Polsce szkodników ogrodowych. Jeśli w porę się nią nie zajmiemy, może doprowadzić do znacznego obniżenia wielkości naszych plonów. Jest kilka sposobów, dzięki którym możemy się jej pozbyć. Jedne są bardziej ekologiczne inne mniej.
Metoda najbardziej ekologiczna, ale sprawdza się głównie jeśli chodzi o małe rośliny balkonowe, to, po prostu, rozgniatanie palcami. Ten sposób walki ze szkodnikiem jest trochę czasochłonny, ale daje dobre efekty jeśli sumiennie do niego podejdziemy.
Inną metodą jest zrobienie wywaru z pokrzywy. Robimy go tak: do naczynka półlitrowego wrzucamy garstkę liści pokrzywy i zalewamy je wrzątkiem, przykrywamy i zostawiamy na kilka godzin. Następnie takim wywarem należy podlewać roślinkę. Takie podlewanie bardziej sprawdza się w przypadku roślin doniczkowych.
Dobrym pomysłem, może też być zakup środka zwalczającego mrówki, jeśli takowych jest dużo na naszej działce. Jak wiadomo mrówki w pewien sposób „hodują” mszyce, to znaczy opiekują się nią w zamian dostając spadź. Opieka wygląda w ten sposób, że nie dopuszczają naturalnych wrogów mszycy (biedronki, złotooki...) w jej pobliże. Stąd prosty wniosek, że pozbycie się sojusznika mszycy może spowodować wzrost naszych sprzymierzeńców.
Powyższe sposoby na mszyce są skuteczne gdy insekty dopiero zaatakowały roślinkę, lecz gdy kolonia szkodników rozrośnie się do większych rozmiarów wtedy z pomocą przyjdą nam różnego rodzaju preparaty dostępne w każdym sklepie ogrodniczym.
Możemy się zaopatrzyć w biopreparaty, czyli specyfiki, które są przyjazne dla środowiska. Jednym z nich jest „Bioczos BR”, a kosztuje około 5zł. Jest to środek bardziej zapobiegawczy.
Jednak najskuteczniejszy arsenał jaki możemy wytoczyć przeciwko tym małym wrogom naszych ogródków są środki chemiczne, ale tu uwaga! Wybieramy takie, które są selektywne dla owadów pożytecznych. Kilka przykładów takich preparatów: „Eko-mszyca 250 ml” ~6zł, ”Pirimix AE” ~9zł za 400ml, ”Mospilan 20 SP” ~15zł, ”Aztec 140 EW” ~30zł za 50ml, ”PIRIMOR 500 WG” ~5zł za 5g.
Ostatecznie możemy zgłosić się do jakiegoś szamana, który, za pomocą swoich nadprzyrodzonych mocy, przemówi szkodnikom do rozsądku. A kto wie, może nawet namówi je aby się przeniosły na drzewka nie lubianego sąsiada.
|