Powrót na stronę wejściowš - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyZałóż kontoporady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyZaloguj się
STRONA GŁÓWNA  |  AKTUALNOŚCI  |  MAPA KATEGORII  |  SZUKAJ  |  REGULAMIN  |  FAQ  |  JAK TO DZIAŁA  |  RANKING  |  KONTAKT  |
Serwis korzysta z plików cookies. Więcej informacji w Polityka plików cookies
PRZEGLĄDAJ DZIAŁY INSTRUKCJI:
DOM I OGRÓD
\- MAJSTERKOWANIE
\- REMONT I NAPRAWA
\- OGRÓD
\- Rośliny ozdobne
\- Owoce i warzywa
\- Szkodniki
\- Inne
\- INNE
MOTORYZACJA
TECHNIKA
INTERNET I KOMPUTERY
SZKOŁA
KULINARIA
ONA I ON
HOBBY
CIEKAWOSTKI
PODOBNE INSTRUKCJE I WĄTKI:
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyJak zabezpieczyć rośliny doniczkowe na zimę?
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyJak uprawiać czosnek?
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyJak pozbyć się muszek owocówek?
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyJak samemu wyhodować ananasa?
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyJak zrobić ciasto z owocami, kruszonką i pianą z ubitych jajek?
    
porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisyJak założyć ogród... na balkonie?
Dodany: 2014-05-24 07:13:02

 Jak założyć ogród... na balkonie? - FOTO 1 - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy Jak założyć ogród... na balkonie? - FOTO 1 - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy
 Jak założyć ogród... na balkonie? - FOTO 2 - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy Jak założyć ogród... na balkonie? - FOTO 2 - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy
 Jak założyć ogród... na balkonie? - FOTO 3 - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy Jak założyć ogród... na balkonie? - FOTO 3 - porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy
Marzą Ci się własnoręcznie wyhodowane i pięknie pachnące pomidory, uśmiechające się do słońca poziomki, jędrne cukinie albo soczyste śliwki, ale nie masz własnego ogródka? A cóż to za problem? Wystarczy, że posiadasz balkon lub niewielki taras i każdego roku będziesz mógł spożywać takie rarytasy! Mało tego – balkonowy ogródek ma tę przewagę nad swoim działkowym odpowiednikiem, że mamy go na miejscu i nawet jak zachorujemy, to nie będzie problemu, żeby zaopiekować się roślinami. Poza tym praktycznie nie musimy go plewić, a mina sąsiada, gdy zobaczy, że Twoja loggia porośnięta jest warzywami i owocami, a u niego dogorywają jeno popularne pelargonie – bezcenna.

Zimnych ogrodników już za nami, wiec nie ma na co zwlekać! Kupujemy sadzonki (na wysiew już za późno, ponieważ trzeba to robić na początku wiosny) i bierzemy się do roboty, by jeszcze w tym roku zbierać pierwsze plony. Rozsadę dostaniemy w centrach ogrodniczych, przez Internet lub na targowiskach. Ich ceny wahają się od kilku do kilkudziesięciu złotych. Najdroższe będą owocowe drzewka, ale posłużą nam na wiele lat.

Balkon
Położenie balkonu jest bardzo ważne. Idealnie byłoby, gdyby był on otwarty na południową stronę, gdyż wtedy rośliny złapią najwięcej słońca. Balkony wschodnie lub zachodnie również mogą dać ładne plony, natomiast te, które będą wystawione na północ raczej nie nadają się do zakładania plantacji – rośliny będą wolno się rozwijać i istnieje ryzyko, że nie wytworzą owoców lub będą one mało smaczne. Również tarasy w pobliżu ruchliwych ulic odpadają, gdyż wyhodowane na nich rośliny będą pobierać z powietrza szkodliwe substancje i magazynować je w sobie, przez co mogą nam bardziej zaszkodzić niż pomóc swoimi witaminami i minerałami.

Doniczki
Na początek musimy przygotować odpowiednią ilość doniczek. Te mniejsze (do 10 l) będą idealne na zioła, czosnek, szczypior, truskawki, poziomki, sałatę, ostre papryczki i inne małe rośliny. Średnie (10-20 l) wykorzystujemy do uprawy rzodkiewki, pomidorów, kalarepy, grochu, cytrusów itp. Z kolei te największe (>20 l) przeznaczamy na ogórki, cukinie, kabaczki, patisony, fasolkę szparagową, owocowe krzewy oraz drzewka. Zasadniczo im większy system korzeniowy wytworzy roślina, tym większy i głębszy musi być pojemnik. Duże doniczki niekiedy kosztują spore pieniądze, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w budowlanych marketach kupić wiadra do mieszania zaprawy (7 zł za pojemnik o pojemności 20 l), wykorzystać pojemniki po farbach, przecięte na pół butelki, drewniane skrzynki (aby dłużej posłużyły możemy je od wnętrza wyścielić folią malarską), czy nawet rozciąć worek z ziemią (tak jak na drugim zdjęciu) i w nim posadzić rośliny. Skuteczność takiego pojemnika będzie równie dobra, jak zwykłej doniczki, a przecież dodatkowo zawsze można ją samodzielnie upiększyć, do czego możesz wykorzystać ten artykuł - Jak upiększyć doniczkę z kwiatami? Oczywiście nic nie przebije donic glinianych, ale na bezrybiu i rak ryba.

Stosując wiadra i inne szczelne pojemniki musimy je od spodu nawiercić, aby nadmiar wody miał ułatwione ujście i nie doprowadzał do gnicia korzeni. Jeżeli dno jest płaskie, to nawiercenia robimy w sposób zaprezentowany na trzecim zdjęciu, czyli jak najbliżej wytłoczonych wypustków. Dzięki temu nie będą one dociśnięte do podłoża przez ciężar ziemi, co pozwoli im spokojnie odprowadzać wodę. Jeżeli dno żłobień nie ma, to otwory można zrobić tuż przy dnie w bocznej ścianie lub postawić pojemnik na rozsypanym piasku lub innej nierówności. Uwaga, aby nie stosować pojemników szklanych i przezroczystych, w których korzenie będą się gotowały na słońcu, co doprowadzi do obumarcia rośliny. Natomiast niema przeciwwskazań, by w jednej doniczce posadzić kilka różnych ziół i warzyw, tworząc ładne kompozycje.

Staramy się ustawiać pojemniki tak, by największe rośliny były z tyłu lub na bokach balkonu, a te mniejsze stały tuż przy balustradzie lub rosły w doniczkach umieszczonych na tejże barierce. Małe pojemniki można także powiesić na ścianach loggii.

W doniczce
Na spodzie doniczki należy zrobić drenaż. Dlatego wysypujemy tam keramzyt, kamienie lub potłuczone płytki. Dopiero na nie wykładamy ziemię odpowiednią do typu uprawianych roślin, np. kwaśna gleba pod borówkę amerykańską, gleba zasadowa pod większość warzyw i tak dalej. W doborze najlepszej pomogą nam opisy na opakowaniach. Oczywiście można też użyć ziemi wykopanej z łąki lub ogródka, ale taka może później zarosnąć chwastami albo możemy w niej przenieść pędraki, które podgryzą korzonki roślin. Warto taką glebę użyźnić kompostem, obornikiem lub specjalną mieszanką nawozów pod warzywa albo owoce.

Pielęgnacja
Pamiętamy, że każda roślina potrzebuje dla siebie miejsca, więc nie sadzimy ich jedna na drugiej, żeby mieć większy plon, bo da to odwrotny skutek – zagłuszą się nawzajem i nic z tego nie będzie. Trzymamy się takich odstępów, jakie preferuje dana odmiana. Ponieważ miejsce jest ograniczone, a potrzeby roślin spore, to należy im pomóc, stosując różne nawozy. W sklepach ogrodniczych znajdziemy preparaty dedykowane, na przykład, pod warzywa, dla cytrusów, ale można także, do większości roślin, stosować biohumus lub kompost. Nawożenie jest naprawdę ważne, jeśli chcemy doczekać się smacznych owoców i warzyw, ale nie należy z nim przesadzać. Co prawda biohumusu raczej nie przedawkujemy, ale inne nawozy już tak, a zbyt dużo nawozu, wcale nie oznacza, że roślina będzie się rozwijać szybciej, wręcz przeciwnie – nawozy oparte są na solach mineralnych, więc duża ich dawka prowadzi do przesolenia gleby i zaduszenia rośliny od korzeni (trudniej nimi pobierać z gleby substancje odżywcze), w wyniku czego zamiast pomóc roślinie, to jeszcze bardziej jej szkodzimy. Dlatego też nawozimy, ale przestrzegając dawkowania zawartego na opakowaniu. Czasem lepiej dać nawet połowę tego i przez kilka dni/tygodni obserwować roślinę. Jeśli będzie zdrowo rosła, to trzymamy się dawki, a jeśli nie, to ją zwiększamy.

Jedne rośliny wolą bardziej wilgotną glebę, a drugie bardziej suchą, dlatego podlewanie należy stosować zgodnie z ich preferencjami. Pamiętamy przy tym, że woda z doniczek wyparowuje dużo szybciej, a jeśli dodatkowo są one wystawione na słońce, to niemal codziennie lub co drugi dzień wymagają uzupełnienia wody. W chłodniejsze dni można podlewać 2-3 razy w tygodniu. Najlepiej robić to z rana, a w czasie upałów na wieczór. W ten sposób nie ryzykujemy, że rośliny się ugotują lub zgniją. Jednocześnie pilnujemy, by doniczki nie stały przez cały dzień w pełnym słońcu, jeżeli na dworze jest skwar – wtedy, w okolicach południa, warto je przestawić lekko w cień lub czymś przysłonić, żeby uchronić korzenie przed ukropem.

W razie kłopotów (czyt. gdy zlecą się mszyce, przędziorki i inne szkodniki) postępujemy identycznie, jak na działce, czyli spryskujemy warzywa i owoce odpowiednimi preparatami.

Rośliny kilkuletnie zabezpieczamy przed mrozem. Używamy do tego agrowłókniny, słomy, juty i innych izolatorów, a opatulamy nie tylko części wystające ponad glebę, ale również doniczkę, która łatwo się wychładza, co może skutkować przemrożeniem korzeni. Dlatego stawiamy ją na styropianie lub drewnianym kołku i owijamy jej ścianki. Można ją także włożyć np. do reklamówki albo worka i wysypać go korą, niepotrzebnymi szmatami albo innymi izolatorami. O szczegółach możesz przeczytać tutaj - ochrona roślin przed mrozem. Cytrusy i inne ciepłolubne przenosimy do domu, gdy tylko zaczną się chłodne dni. Tam przezimują w spokoju i późną wiosną ponownie będzie można je wystawić na balkon.

Co uprawiać
Zioła – tutaj praktycznie nie ma ograniczeń. Da się uprawiać niemal wszystkie, jedynie koperek może się okazać zbyt wymagający. Do rozsady można wykorzystać zioła zakupione w markecie na dziale z warzywami (w takich małych doniczkach), gdyż świetnie się one rozrastają.

Warzywa – tutaj również nie ma większych ograniczeń, jednakże przy roślinach nieco większych i rozkładających się powierzchni, warto poszukać odmian karłowatych, w wersji mini lub typowo doniczkowych (np. ogórek krzaczasty, bakłażan doniczkowy, pomidorki koktajlowe – wszystkie prezentują się niezwykle uroczo), chociaż i zwykłe odmiany powinny dać plon. Trudno będzie nam wyhodować ziemniaki lub kapustę, ale jeśli czujemy się na siłach i mamy odpowiednio duże doniczki, to możemy spróbować, tylko czy warto poświęcać im tak dużo miejsca? Podobnie z marchewką, pietruszką i selerem, które karłowacieją, ale te dwie ostatnie można wykorzystać jako nać. Fasoli i grochowi należy zapewnić stelaż, po którym będą mogły się wspinać do góry. Dobrym pomysłem jest również uprawa buraków, ale raczej na botwinkę niż dla bulw. Wdzięcznym warzywem jest cukinia, gdyż daje smaczne owoce i kwiaty, ponadto bardzo ładnie się prezentuje. Niemal tak ładnie jak różnokolorowe, ostre i słodkie papryczki, których odmian, dających się uprawiać na balkonie, jest całe mnóstwo. Do tego spokojnie można dopisać rzodkiewki, sałaty, szpinak, a nawet szczaw.

Owoce – z nimi jest podobnie jak z warzywami, gdzie da się uprawiać niemal wszystko, a dla ułatwienia sobie pracy i pewniejszych plonów powinniśmy skorzystać z odmian typowo pod uprawę doniczkową. Bardzo ładnie wyglądają truskawki pnące (tak się nazywają), które zawieszone na barierce będą spuszczać swe pędy wzdłuż balustrady, tworząc smaczny parawan. Warto posadzić ją na zmianę z truskawką białą (zwaną też, ze względu na smak, ananasową) lub poziomkami. Do tego dodajmy borówkę amerykańską lub jagodę kamczacką i mamy prawdziwy wysyp owoców! Pamiętamy tylko, że i jagoda, i borówka, aby lepiej owocowały i dawały większy plon potrzebują koło siebie przynajmniej jednej siostry (mogą, a nawet powinny to być różne odmiana, np. borówka bluecrop i borówka toro). Nie ma przeciwwskazań do uprawy agrestu, maliny, jeżyny (wszystkie znajdziemy również w odmianach bezkolcowych) i tym podobnych krzaczków, jednak trzeba je co roku przycinać. Podobnie sprawa wygląda z owocowymi drzewkami, jednak tych należy szukać w odmianach karłowatych lub kolumnowych. Te pierwsze rozrastają się bardziej na boki, dając plony na gałęziach, a te drugie owocują bezpośrednio z pnia, czyli zajmują bardzo mało miejsca, ale dają nawet kilka kilogramów owoców rocznie. Obie formy dorastają do 2 metrów, więc są idealne na balkon. W tych typach spotkamy grusze, brzoskwinie, czereśnie, wiśnie, śliwy, jabłka, morele, kiwi, a pewnie z biegiem dni kolejnych odmian będzie tylko przybywać! Z kolei winogron można wykorzystać do stworzenia prawdziwej zasłony balkonowej. Trzeba tylko przygotować mu rusztowanie (z desek lub linek), jako przedłużenie balustrady. Pięknie obrośnie każdy zakamarek, tworząc istną dżunglę z pysznymi owocami. Niestety potrzebuje wielkiej, ponad stulitrowej donicy i w zimie raczy nas wątpliwej urody plątaniną zaschniętych badyli. Jeśli reflektujesz, to wybierz odmiany, które się słabo rozrastają i nie zapomnij o przycinaniu.

Cytrusy – co prawda podpadają pod owoce, ale te możemy wystawiać na balkon jedynie w bardzo ciepłe dni, podczas chłodów należy je przenieść do domu. Jednakże prezentują się bardzo ładnie i plennie owocują. Jednym z ciekawszych cytrusów jest kalamondyna, bo nie dość, że jej kwiaty ładnie pachną, to jeszcze permanentnie daje owoce – jedne już są dojrzałe, drugie ledwo się zawiązały, a na innych gałązkach dopiero pojawiają się kwiatki. Jej owoce są również bardzo interesujące, gdyż można je jeść wraz ze słodką skórką (czyli identycznie jak owoce kiwi, o czym nie wszyscy wiedzą).

Inne – na balkonie można także trzymać kwiatki, co jest oczywiste, ale niektóre z nich, oprócz wyglądu, mogą nam także pomóc w odstraszaniu uciążliwych owadów. W gronie sprzymierzeńców znajdziemy także zioła i warzywa. Na przykład: komarzyca, kocimiętka, geranium, pomidory i bazylia odstraszają komary, choć ta druga przyciąga koty; mięta pieprzowa, lawenda, wrotycz pospolity, tymianek, bazylia trzymają muchy z daleka; pelargonia bluszczolistna, lawenda, heliotrop, bazylia, szałwia, geranium są najlepsze na meszki; mięta, pokrzywa, czosnek, cebula, rumianek, kolendra działają odstraszająco na mszyce. Warto te roślinki również posadzić na swoim balkonie, jako wypełniacz wolnego miejsca w doniczce. Na pewno się nam odwdzięczą swoimi odstraszającymi właściwościami. Dodajmy tu, że niektóre kwiatki także można spożywać! Do takich zaliczymy: bratki, goździki, aksamitki, tulipany, stokrotki, hibiskus, niecierpki, nagietki…

Uważajmy, aby koło grochu nie sadzić cebuli, fasoli i pomidorów, gdyż te warzywa nie lubią się ze sobą i gorzej razem rosną. Podobnie wypadają pary ogórek-pomidor, ogórek-rzodkiewka, pomidor-papryka, pomidor-rzodkiewka, sałata-pietruszka, bazylia-majeranek.

Zostały tu wymienione najpopularniejsze warzywa oraz owoce. Oczywiście, jeśli się postaramy, to praktycznie wszystko da się wyhodować na własnym balkonie, jednak niektóre okazy wymagają bardzo wprawnej ręki oraz wielkich doniczek. Warto poeksperymentować i pochwalić się swoimi rezultatami w komentarzach pod artykułem.

I to tyle. Życzymy pomyślnych prób zakładania ogródka na własnym balkonie i owocnych plonów! To naprawdę nie jest trudne, a w dzisiejszych czasach, gdy karłowate odmiany warzyw i owoców są dostępne niemal w każdym sklepie ogrodniczym, aż grzechem (konkretnie siódmym z tych głównych) byłoby zaniechanie takich prób.

Temat obejrzany 2676 razy   
  [ Dodaj nowy komentarz do tego tematu ]   [ porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy drukuj temat ]     


Podoba Ci się? Kliknij: 


porady, metody, instrukcje, sposoby, jak zrobić, solucje, przepisy
KONTAKT  |  MAPA KATEGORII  |  REGULAMIN  |  JAK TO DZIAŁA  |  POLITYKA PRYWATNOŚCI  |  POLITYKA COOKIES  |  RANKING  |
© Jak-To-Zrobic.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone
Wykonanie, Hosting, Obsługa:
Wielkopolski Portal Internetowy CyberWielkopolska
www.wielkopolska.com.pl