Zwalczanie pcheł jest bardzo ważne, bo zapobiega tasiemczycy - pies zaraża się, połykając pchłę zakażoną jajami tasiemca.
Problem z pchłami zdarza się bardzo często, zwłaszcza, gdy nasz pupil jest "towarzyski" i nie stroni od innych psów. Pierwsza oznaka obecności pcheł, to nagminne drapanie się psa. Pchły często siedzą u nasady ogona lub w okolicy uszu oraz na części grzbietowej pupila.
Co robić?
Po pierwsze wyczesz psa szczotką o gęstych zębach. Później wykąp go w szamponie przeciw pchłom, następnie delikatnie opłucz zwierzaka wodą z dodatkiem octu. Szczotkę (7-25 zł) i szampon (4-15 zł) kupisz w sklepie z akcesoriami dla domowych ulubieńców. Po wysuszeniu czworonoga, wyczesz jeszcze raz pchły z sierści. W międzyczasie też zdezynfekuj jego posłanie (specjalnym środkiem na pchły), a najlepiej całe otoczenie. Kup pupilkowi obróżkę przeciwko pchłom (8-30 zł) lub zastosuj farmakologiczne preparaty (np.: „Beaphar” 23 zł), w ten sposób zabezpieczysz zwierzaka przed kolejną inwazja insektów. Skutecznym preparatem jest też Frontline, w kropelkach na kark, albo w spray'u, jednak jest on stosunkowo drogi - około 30 zł jedno zakraplanie. Jednorazowo zabezpieczy psa preparat w aerozolu, który chroni przez 12 godzin („Pess” – 8,50 zł). Co do tego typu preparatów specjalistycznych najlepiej skonsultować się z weterynarzem.
Pchły nie tolerują zapachu róży, mięty i paproci, można więc suche płatki i liście rozmieścić w okolicy legowiska. Pod nowe posłanie psie i do budy wkładamy liście orzecha włoskiego, których zapachu pchły nie lubią.
|