Jeśli już udało nam się skompletować: wędzisko, kołowrotek, zestaw żyłek i haczyków, czas pomyśleć co jeszcze może się podczas łowienia przydać.
Na ryby można oczywiście zabrać ze sobą wszystko, zaczynając od lodówki, przez łódź, a na kanapie kończąc. Ja postaram się wymienić tylko sprzęt naprawdę niezbędny, bez którego trudno się nad wodą obejść.
Po pierwsze sygnalizator brań:
Może to być zestaw spławików, szczytówki, dzwonek lub cokolwiek innego co pozwoli nam branie zauważyć. Dlaczego zestaw? Bo jeśli przy pierwszym rzucie „uda” nam się zerwać zestaw razem ze spławikiem, obciążeniem, przyponem i haczykiem, a nie będziemy mieli zapasowego – to może się zdarzyć, że wędkarstwo nie zostanie naszym ulubionym zajęciem.
Zestaw obciążników z ołowiu – służą one do odpowiedniego wyważenia spławika, tak aby poziom jego zanurzenia był odpowiedni.
Podbierak – służy on do wyciągnięcia na brzeg większych ryb. Wykorzystuje się go gdy mamy rybę już tuż przy brzegu. Wówczas zanurza się podbierak w wodzie i holuje rybę do niego. Próba wyciągnięcia większych okazów z wody przy użyciu wędki, często kończy się zerwaniem żyłki lub wypięciem ryby z haczyka. Dlatego zawsze watro sobie przed zarzuceniem rozłożyć podbierak, bo szkoda by było tracić jakiś cenny okaz.
Kleszcze lub cążki do wyjmowania haczyków - są one pomocne przy wyciąganiu haczyka z pyska ryb, zawłaszcza jeśli haczyk utkwił głęboko.
Miarka i waga - pomogą one w ocenieniu naszej zdobyczy. Szczególnie ważne jest to przy małych okazach, które nie osiągnęły wymiaru ochronnego.
Przydał by się również dobry nóż, a także siatka do trzymania złowionych ryb.
Aby zacząć wędkować wystarczy nieco powyżej 100 zł na podstawowy sprzęt.
Później w miarę zdobywanej wiedzy i techniki można zacząć specjalizować się w którejś dziedzinie łowienia i systematycznie zaopatrywać się w sprzęt droższy, bardziej profesjonalny.
powodzenia
|