Ryż po chińsku "na parze" - "Bap Phan" - gotuje się na małym ogniu z dokładnie taką ilością wody, że jej całość wchłania się w ziarna podczas gotowania, przez około 15 - 17 minut. Pozostaje idealnie ugotowany ryż na sypko, lub na klejąco - w zależności od potrzeb - zależnie od ilości wody wlanej do garnka. Trochę więcej - ryż się bardziej klei, trochę mniej ryż jest bardziej sypki. Nie jest to dwa razy więcej objętości jak się zazwyczaj wspomina, ale trochę mniej. Oto mój sposób na wymierzenie ile jest akurat:
Używamy najtańszego ryżu sprzedawanego na kilogramy - Chińczyka przeraziłoby gotowanie ryżu w torebkach.
Do garnka wsypujemy na przykład jeden kubek ryżu. Przed gotowaniem kilkakrotnie warto go przepłukać by usunąć mączkę ryżową która sie tworzy gdy ziarna ocierają się o siebie podczas transportu - w ten sposub ryż się nie klei gdy ugotowany na sypko.
Po płukaniu zalewamy wodą aż powierzchnia przykryje wszystkie źiarna (nie więcej !), dodajemy jeszcze jeden kubek (ten sam którym mierzyliśmy ziarna na początku) wody i gotowe. W tej proporcji ryż będzie na sypko.
Gotujemy przez pierwsze około 4 minuty na wysokim ogniu, aż zacznie kipieć, potem skręcamy na najniższy płomień - w niektórych gazowych kuchenkach tak zwany "najniższy płomień" po "drugiej" stronie pokrętła to nadal zbyt dużo! Będzie kipieć i się przypalać. Najlepiej przestawić na najmniejszy palnik i pokombinować byleby nie zgasło ;)
Po 17 minutach od wstawieńia zimnego garnka na kuchenkę ryż jest gotowy - cała woda wygotowała się i "wparowała" w ryż. Można go włożyć pod poduszkę na 10minut ale nie potrzeba - wystarczy zostawić na piecu przez następne 5 - 10 minut.
Podczas gotowania należy powstrzymać się od zaglądania do garnka - wypuszcza to parę i obniża temperaturę - ryż będzie nierówno ugotowany. Jak bardzo chcecie zobaczyć co się dzieje - użyjcie pokrywki ze szkła - ale takiej bez otwrka na ujście pary. Można też po prostu przykryć garnek talerzem duraleksowym i voila. Często po ugotowaniu powierzchnia ryżu ma charakterystyczne "dziurki" - to dobrze.
Dwie łyżki wody więcej i ryż się klei (tak jak na sushi).
Tradycyjnie chińczycy nie dodają nic do garnka - sól, sos sojowy i inne przyprawy są dodawane do potraw - ryż bez dodatków stanowi idealnie neutralne tło, a sosy powstałe przy przyrządzaniu potraw wsiąkają w ryż w miseczce nadając mu smak. Ale jakby ktoś chciał, to szczypta soli lub imbiru nie zaszkodzi.
Przed podaniem delikatnie zamieszać całą objętość. Podajemy w miseczkach lekko upakowany "na górkę". Jeśli ziarna są lekko twarde w środku to niekoniecznie znaczy, że było za mało wody: można trochę dłużej gotować lub zostawić pod kocem ekstra 5 minut na równe sparowanie. Japończycy ryż przed gotowamiem płuczą 17 minut pod strumieniem wody (aby wypłukać startą od transportu mączkę ryżową), 17 minut gotują i 17 minut trzymają pod kocem (aby sparował) dopiero zaprawiają pod sushi itp
To jest receptura sprawdzona wiele razy. Przyjemności :) |